Dzieje do 1305r.

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF

Dzieje najstarsze do 1305 r

            Mieszkając współcześnie w naszej miejscowości, nie zadajemy sobie trudu dociekania jej przeszłości, gdyż bieżące sprawy dnia codziennego pochłaniają nas całkowicie. Nie zdajemy sobie sprawy, że przez wieki nasze Drołtowice zamieszkiwali ludzie podobni do nas, i oni również byli pochłonięci pracą, dzięki której mogli przeżyć. Nasza miejscowość była zamieszkana przez setki lat i przeżywała różne okresy w dziejach naszego regionu.

            Najstarszymi mieszkańcami byli pojedynczy osadnicy, którzy tworzyli rody i plemiona powiązane więzami rodzinnymi, nie tworzyli na tym etapie rozwoju organizmów państwowych. Zajmowali się: łowiectwem, bartnictwem, zbieractwem, prymitywnym rolnictwem i hodowlą. Tacy właśnie pramieszkańcy naszych ziem byli naszymi przodkami. Przez nasze ziemie przechodziły odnogi tzw. Szlaku Bursztynowego (http://www.bursztynowyszlak.com/szlak.html), z ziem starożytnego państwa rzymskiego do wybrzeży Bałtyku.

            Jeden z kilku szlaków, wychodzących z rejonu dzisiejszego Wrocławia, prowadził w kierunku północno – wschodnim. Była to najkrótsza trasa do rejonu ujścia Wisły. Przechodząc między środkową i wschodnią partią Wzgórz Trzebnickich, na zachód od Twardogóry, kupcy zmierzali zapewne w rejon Międzyborza, gdzie znajdował się kolejny punkt etapowy. Przechodząc na zachodnie zbocza Wzgórz Ostrzeszowskich podróżni kierowali się ku północnemu wschodowi. Po postoju na terenie obniżenia pomiędzy północnymi zboczami tych wzgórz, a południową częścią Wysoczyzny Kaliskiej, osiągano rejon Kalisza nad Prosną

            Przez nasze ziemie przechodziły różne plemiona pochodzące ze Skandynawii, a zdążające na południe w granice starożytnego Rzymu. Powodem ich migracji były powtarzajcie się klęski nieurodzaju, co zmuszało część mieszkańców do szukania nowych ziem do osadnictwa pod wodzą młodych Jarlów, którzy przemocą zamierzali zdobyć nowe ziemie, gdyż nikt dobrowolnie nie odda swojego dorobku. Nasza praojczyzna, Śląsk, nie był żadną atrakcją dla Normanów i należy sądzić, że traktowali nasze tereny jako czasową bazę, w oczekiwaniu na dogodny moment, do inwazji na świetnie rozwinięte prowincje rzymskie.

            Sienkiewicz w „Quo Vadis” główną bohaterkę nazywa Ligią, gdyż pochodziła z plemienia Ligów, których obecność na Śląsku potwierdza Tacyt w historii Germanii. Sienkiewicz przypisywał Ligi słowiańskie pochodzenie, lecz Ligowie byli Germanami.

            Longobardowie, to plemię zamieszkujące nasze ziemie, którzy w V w ne. opuścili nasze tereny i opanowali północne Włochy, które dzisiaj nazywają się Lombardią, od nazwy plemienia Longobardów

            Dużo innych plemion i narodów przemierzało nasze ziemie, lecz miejscowi zostawali, i nadal żyli. Często zasilani przez napływową ludność innych plemion, a część z tymi przybyszami szła zdobywać nowe ziemie w Imperium Romanum.

            Osłabiony Rzym był zmuszony wpuścić plemiona germańskie w swoje granice, a opuszczone przez Germanów kraje, zajęli Słowianie, którzy dotychczas zajmowali tereny dzisiejszej Białorusi, Ukrainy i zachodniej Rosji, dotarli oni aż do niemieckiej rzeki Łaby. Tak więc Śląsk i Ziemia Sycowska zostały opanowane i zasiedlone przez Słowian, którzy zmieszali się z miejscową ludnością, osiadłą od wieków, i zaczęli wspólnie tworzyć nowe organizmy państwowe. Przewaga liczebna i organizacyjna najeźdźców słowiańskich, spowodowała taką przewagę żywiołu słowiańskiego, że dawniejsza ludność została wchłonięta i zasymilowana, i nie mamy o niej prawie żadnych danych. Przykłady z innych regionów Europy wskazują, że nie wszędzie było to możliwe. Słowianie, którzy opanowali tereny dzisiejszej Rumuni i Mołdawii, zastali ludność o wysokiej kulturze łacińskiej, co spowodowało, że to oni zostali wchłonięci przez miejscową ludność. Nazwa Rumunia, tłumaczy się jako Rzym (Romania), a mieszkańcy posługują się językiem bardzo podobnym do rzymskiej łaciny i włoskiego, a wszelkie ślady po Słowianach zaginęły.

            Po zasiedleniu w/w ziem zaczęły tworzyć się pierwsze organizmy państwowe, gdyż silniejsze plemiona narzucały swoje zwierzchnictwo słabszym, co spowodowało rozrost terytorialny i potrzebę organizacji ziem, a to wymuszało tworzenie administracji zarządzającej, która była powoływana przez władcę państwa i działała w jego imieniu i w jego interesie. Ziemia Sycowska znalazła się w ramach plemienia Ślężan ze stolicą we Wrocławiu, w ramach Śląska. Śląsk jako całość został włączony do państwa Polan przez ich władcę Mieszka I, który siłą i układami, stworzył duże i nowoczesne państwo o nazwie Polska.

            W XII w Polska weszła w okres tzw. Rozbicia Dzielnicowego, jednakże pod rządami dynastii Piastów. Piastowie dzielnicowi dzielili swoje państwa pomiędzy swoich potomków i tworzyły się nowe mniejsze dzielnice. Proces ten dotknął Śląsk ze wszystkimi swoimi wadami, co spowodowało rozdrobnienie ziem śląskich na małe państewka, które prowadziły z sobą wojny. Przykładem traktowania swojego państewka jako własnego, może być szokująca, lecz mało znana sprawa Ziemi Lubuskiej (część ziem wokół Zielonej Góry). W roku 1249 władca piastowski na Śląsku Bolesław Rogatka walcząc ze swoimi braćmi, nie przebierał w środkach, i nie mając środków na kontynuację wojny zastawił Ziemię Lubuską Marchii Brandenburskiej, lecz z braku środków na oddanie pieniędzy, musiał podarować Lubuskie Brandenburczykom. Marchia Brandenburska to w przyszłości najważniejsze ogniwo Państwa Pruskiego, które było jednym z rozbiorców                         I Rzeczpospolitej.

            Pomimo chaosu, polskie państewka piastowskie istniały, a nawet był to okres rozwoju gospodarczego i powstawania wielu miast. Przyczyną takiego stanu, była sytuacja europejska, gdyż proces rozdrobnienia feudalnego dotknął prawie wszystkie państwa europejskie, a w szczególności państwa będące w składzie tzw. Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, czyli w Rzeszy Niemieckiej. Zagrożenie przyszło od południa.

            Królestwo Czech wchodziło w skład Rzeszy Niemieckiej, lecz w owym czasie miało tam przodującą rolę. Niektórzy królowie czescy byli nawet cesarzami, a Praga była centrum europejskiej kultury. Król czeski Wacław II w roku 1300 ukoronował się w Gnieźnie na króla Polski, przy poparciu części możnowładztwa polskiego, które miało już dość anarchii feudalnej, i liczono, że silny władca uspokoi wewnętrzne walki pomiędzy księstwami dzielnicowymi. Wraz z Wacławem do kraju przybyło wojsko czeskie, które zachowywało się jak w podbitym kraju, a przecież oba państwa łączyła osoba władcy, gdyż nie było przyłączenia Polski do Czech. Takie postępowanie okupantów czeskich, pomogło księciu Sieradzko-Łęczyckiemu Władysławowi Łokietkowi, odzyskać polskie ziemie i odnowić Królestwo Polskie.

            Ziemie śląskie nie brały bezpośredniego udziału w tych wydarzeniach i będąc na uboczu w dalszym ciągu prowadziły swoje wojenki, a partykularyzm przesłaniał im niebezpieczeństwo jakie nad nimi zawisło.

 

ROK 1305

 

           W roku 1305 został wydany „Spis dziesięcin biskupstwa wrocławskiego” (https://pl.wikipedia.org/wiki/Liber_fundationis_episcopatus_Vratislaviensis).    

Jest to najstarszy znany dziś dokument, w którym po raz pierwszy wymienię nazwy wielu śląskich wsi i miasteczek.

            Jest to pierwsza wzmianka o naszej miejscowości i historia Drołtowic trwa już     710 lat. Nie znaczy to, że przed tą datą nie było naszej osady, a wręcz można sądzić, że powyższe dzieje naszego regionu, mogły dotyczyć naszych przedhistorycznych przodków, zamieszkujących Ziemię Sycowską i osadę Drołtowice.

 

Opracował: Andrzej Dubicki

Następne części będą sukcesywnie przedstawiane.

 

Autor: Andrzej Dubicki